poniedziałek, 21 lipca 2014

Rozdział 2- Wiadomości. Ale dobre czy złe?

   Ty- wskazał palcem na Leona- Idź na górę Olga znajdzie ci jakieś ubranie. No już zmykać mi-powiedział gdy obydwoje spojrzeli się na niego niedowierzająco.
   Gdy doszli na piętro rozległ się ich śmiech
- Jak ja się bałem- mówił Leon
- Ja też- Viola cudem powstrzymywała się od chichotu mówiąc te słowa
- Panie Verdas, proszę za mną- Olga ponagliła go gestem dłoni
- Już idę- opowiedział grzecznie
Viola w tym czasie poszła do łazienki wziąć ciepły prysznic. Gdy skończyła, wysuszyła włosy i ubrała się w wygodne jeansy i bluzkę na szerokich ramiączkach z napisem: "Love NY" i liczbą 53. Nie zrobiła sobie makijażu. Związała włosy w wysoki kucyk i weszła do pokoju. Tam czekał na nią Leon. Na jego widok zachichotała.
- I z czego się śmiejesz? Przecież nie mogę zamoczyć ci łóżka-powiedział z uśmiechem na ustach
- No tak
- Viola czy my- nie dane mu było dokończyć ponieważ zadzwonił telefon.
Wyjęła z torebeczki białą komórkę
- O matko to Diego- W dziewczynę wstąpił strach, bała się go. Była pewna, że po spisku z Ludmiłą, jest zdolny do wszystkiego.
- Daj ja odbiorę- zaoferował się chłopak. Brunetka odruchowo cofnęła swoją drobną dłoń- No daj- ponaglił ją. Podała mu nieustająco dzwoniącego iPhone. Odebrał a dziewczyna zaczęła nerwowo obgryzać paznokcie i skubać fioletowy lakier.
- Halo?- pierwszy odezwał się Diego- Viola, dobrze, że odebrałaś
- To nie Viola. To ja Leon. Mów szybko co chcesz bo nie mam zamiaru tracić czsu
- A jakim prawem odbierasz jej telefon?- zapytał się zdenerwowany Dominguez
- A takim, że jestem jej chłopakiem- powiedział Verdas po kilku sekundowym zastanawianiu się.
Violetta uśmiechnęła się pod nosem, słysząc te słowa.
-Co?!- krzyknął zdenerwowany
- To co słyszałeś. Skończyłeś już?
   Nie dostał odpowiedzi na to pytanie ponieważ jego rozmówca rozłączył się.
- Rozmowa zakończona- powiedział oddając biało- złoty cud techniki
- Dziękuję. Leon czy ty na pewno chcesz być moim chłopakiem?
- Oczywiście. Ja cię kocham cały czas odkąd zobaczyłem cię pierwszy raz w Studio. A czy ty panno Castillo chcesz być moją dziewczyną?
- Żartujesz?- spytała się go po czym zaczęła się śmiać widząc jego zdziwioną minę.
- Ale jak to?
- No pewnie, że chcę głuptasie- zaśmiała się i zmierzwiła mu włosy- ale twoja mina była bezcenna- znowu zaczęła się śmiać
  Nagle poczuła, że straciła grunt pod nogami. Zorientowała się, że Leon wziął ją na ręce i położył na łóżku.
- To teraz zobaczymy czy nadal będzie ci do śmiechu- szepnął i zaczął ją łaskotać
- Leon .... przestań ....
- A jak mnie powstrzymasz?- spojrzał na nią
- A tak- pocałowała go
  Ich pocałunek trwał bardzo długo. Dziewczyna objęła go nogami w pasie a dłonie wplotła we włosy.
- Violu powiedz Leonowi, że jego ubrania już wysch...ły- Nagle do pokoju weszła Angie i zastała ich w dwuznacznej sytuacji. Leon szybko wstał i poprawił włosy.
- Gdzie mam iść?- zapytał  jakby nic się nie stało
- Do łazienki, zaprowadzę cię
    Leon po kilku minutach wyszedł. Angie nie powiedziała Germanowi o tym co zobaczyła. Violetta przebrała się w pidżamę i szybko zasnęła.
    Następnego dnia dziewczynę obudził SMS od jej chłopaka. Wzięła telefon do ręki przeczytała jego treść: Dzień dobry skarbie. Mam nadzieje, że się wyspałaś. Całuję i do zobaczenia w Studio.  Kocham Cię  :*
Uśmiechnęła się do ekranu. Wstała z łóżka i naszykowała sobie ubranie i poszła do łazienki. Kiedy wzięła prysznic i skończyła toaletę poranną, ubrała bluzkę w kwiatki i spódniczkę w kolorze pudrowego różu. Do tego swoje ulubione buty.  Końcowy efekt prezentował się tak:

  Zeszła na śniadanie. Jak każdego dnia stół był już przygotowany. Jako pierwsza usiadła przy stole i czekała na resztę. Najpierw z góry zeszła Angie a zaraz za nią German. W kąciku swoich ust miał ślad po szmince. ~ haha w tym samym miejscu co Leon wczoraj. I ten sam odcień. Chwilka ale tylko ja i Angie w tym domu mamy takie pomadki~ myślała Violetta pijąc sok pomarańczowy. Kiedy dotarły do niej jej własne myśli wypluła napój na stół
- Violetto co ty wyprawiasz? - zapytał z oburzeniem German. Angie na niego spojrzała a w jej oczach można było dostrzec przerażanie. Zauważyła to samo co Violetta.
- Uświadomiłam sobie, że jest już tak późno. Muszę iść do Studia. To ja już idę.
  Całą drogę do szkoły myślała co się stało na górze zanim zeszli na śniadanie. W głębi duszy była zadowolona. Gdy weszła do budynku. Leona jeszcze nie było. Ciocia dziewczyny miał dziś dopiero na drugą lekcje.
 Viola zapukała do pokoju nauczycielskiego
- Proszę- zza drzwi dobiegł głos dyrektora
- Dzień-dobry. Chciałam się zapytać czy piosenkę mogę napisać w parzę
- Nie widzę problemu. A masz kogoś ,,na oku"?- zapytał się Pablo
- Myślałam o Leonie- odpowiedziała nie pewnie szatynka
- Bardzo dobry pomysł- spojrzał odruchowo na zegarek- a teraz uciekaj, bo Gregorio sie wścieknie, zaraz lekcje.
- Dziękuje- uśmiechnęła się i wyszła. Po drodze wpadała w ramiona Leona
- A ty jeszcze nie przebrana?- naśladował głos nauczyciela od tańca
- A ty też-  wskazała palcem na koszule
- To przebieżemy sie razem- powiedział i pociągnął dziewczynę za rękę
   Gdy Violetta wiązała włosy w kucyk, Leon objął ja od tyłu. Już poczuła jego oddech na szyi jednak w tym samym momencie zadzwonił dzwonek, zwiastując koniec przerwy
- No nie! Jak nie telefony to lekcje- jeknął
- Och już nie przesadzaj
  Reszta lekcji minęła bardzo szybko. Dziewczyna wróciła do domu. Weszła, od razu usłyszała krzyk ojca i płacz Angie
-Ale Angie jak to się stało- pytał zdenerwowany
- German, nie wiesz skąd się biorą dzieci
  Violetta mimowolnie oparła się o ścianę ~Jakie dzieci? Czy Angie jest w ciąży~

3 komentarze:

  1. Wow!przeczytałam sobie dwa rozdziały, ciekawa tematyka. Leon i Violetta <3 podobał mi się pomysł pocałunku w deszczu i jak zwykle ochrona Angie, chociaż po Germanie nie spodziewałam się, że wpuści tak po prostu Leona do domu. Ogólnie rozwaliłaś tą końcówką xd czyżby Angie tłumaczyła Germanowi, co robili Leon i Violetta? Nie spodziewałabym się tego po niej. Może jest w ciąży? Kiedyś oglądałam serial więc mam nadzieję, że się ogarnę w ich czytaniu. Życzę weny i dziekuję za komentarz. Pozdrawiam,
    Eriss.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Ci bardzo. Ja zaczęłam czytać Twojego bloga niedawno i muszę Ci powiedzieć, że jest jednym z najlepszych, to m.in dzięki Tobie założyłam swój. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku ;) naprawdę to moja zasługa? Miło mi czytać takie komplementy. Ty też jesteś bardzo dobra w pisaniu, poczekaj aż wskoczysz jakby to powiedzieć... W rytm? Z rozdziału na rozdział będziesz coraz lepsza! Trzymam kciuki i życzę wszystkiego dobrego *_*

      Usuń